|
Patryk, podobnie jak każdy zdrowy chłop w jego wieku, lubił bawić się resorakami i oglądać bajki. O ile resorakami bawił się sporadycznie, o tyle oglądanie telewizji wciągało go bez reszty. Potrafił godzinami śledzić ruchy, gesty i mimikę twarzy bohaterów kreskówek, a potem naśladować swoich idoli.
Z początku byli to tylko główni bohaterowie: Pszczółka Maja, Rumcajs, Wodnik Szuwarek, pająk Topik.
Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy na polski rynek wkroczyły produkcje japońskie: Kapitan Jastrząb, Dragonball, Pokemon, czy Slayers.
To był pierwszy przełom w życiu Patryka, bo zachwiano nie tylko jego granicą dobra i zła, ale i bohatera pierwszo- i drugoplanowego.
No bo Songo czy Vegeta?
Kojiro czy Tsubasa?
Asz czy zespół R?
Lina czy Zelgadis, który choć wyraźnie w tle, to ukochany ponad wszystko?
Upodobanie do postaci dalszoplanowych miało zaważyć na jego dalszym życiu.
Pewnego razu pani wychowawczyni zaplanowała wyjście z klasą do kina. Patryk mieszkał na wsi, więc filmy w jego kinie wyświetlano z kilkuletnim opóźnieniem.
Sympatia przeniesiona na postacie dalszoplanowe, zaważyła na tym, że po projekcji postanowił naśladować bajkowy czajnik.
„Piękna i bestia”- to był drugi przełom w życiu Patryka.
Od tego momentu Patryk zaczął interesować się przedmiotami i zjawiskami występującymi w filmach, co miało zaważyć na jego dalszym życiu.
Pewnego dnia, jego bogaty przyjaciel zaprosił go na urodziny żeby oglądać wspólnie z innymi kolegami bajki na video.
He-man- to był ostatni przełom w życiu Patryka, który zaważył na jego śmierci.
Zainspirowany obejrzaną kreskówką, postanowił naśladować przemoc i już po czterech minutach zmarł z niedotlenienia mózgu.
Przemoc w filmach prowadzi do patologicznych zachowań dziecka.
|